Prezydent Donald Trump miał rzekomo ułaskawić Arthura Hayesa, Benjamina Delo i Samuela Reeda, trzech współzałożycieli giełdy kryptowalut BitMEX.
Decyzja ta zapadła po długiej batalii prawnej, w której trzej przedsiębiorcy zostali oskarżeni o ułatwianie prania brudnych pieniędzy na swojej platformie.
Inwestuj w kryptowaluty na bezpiecznej giełdzie Binance!

95 %
Droga do upadku giganta kryptowalut
Hayes, Delo i Reed zostali oskarżeni o niewdrożenie odpowiednich programów przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) na platformie BitMEX.
W lutym 2022 roku Hayes i Delo przyznali się do winy, uznając swoje zaniedbania w utrzymaniu programu AML, a Reed dołączył do nich kilka tygodni później.
W następstwie tych wydarzeń Hayes zrezygnował ze stanowiska dyrektora generalnego BitMEX, kiedy giełda stanęła w obliczu narastających problemów.
Co tak naprawdę oznacza ruch Trumpa?
Współzałożyciele ponieśli znaczne konsekwencje finansowe, w tym grzywnę w wysokości 30 milionów dolarów w ramach ugody cywilnej z władzami USA.
- Motywacja Trumpa do ułaskawienia przestępców pozostaje niejasna.
- Spekuluje się, że jego pro-kryptowalutowe podejście miało wpływ na tę decyzję.
Administracja Trumpa konsekwentnie wykazywała zainteresowanie sektorem kryptowalut, dążąc do właściwego uregulowania branży.
USA chce partycypować we wzrostach Bitcoina!
Ułaskawienie to sygnał dla innych giełd
Ułaskawienia pojawiają się w momencie spowolnienia na rynku kryptowalut, gdy inwestorzy wyczekują obniżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.
Działania Trumpa mogą sygnalizować wsparcie dla branży kryptowalutowej, wzmacniając tworzenie korzystnego środowiska regulacyjnego.
Ułaskawienia te mogą także ośmielić inne giełdy kryptowalutowe, jednocześnie podkreślając trwające napięcia w zakresie regulacji kryptowalut.
Dyskusja (0 komentarzy)
Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Zaloguj się i bądź pierwszy! Opublikuj swoje przemyślenia i rozpocznij dyskusję.