Miedź, do niedawna ulubieniec rynkowy i zwycięzca w globalnej niepewności, obecnie szybko traci. Co stoi za odwrotem inwestorów od tego surowca i jakie wyzwania przed nim stoją?
Ceny miedzi odnotowały znaczący spadek, co było związane z nową polityką taryfową administracji prezydenckiej USA.
Chociaż metale są w większości zwolnione z ceł, polityka handlowa wzbudziła obawy o spowolnienie światowej gospodarki.
Stagnacja, jeśli nie wręcz recesja, może zmniejszyć popyt na podstawowe surowce budowlane, do których zalicza się właśnie miedź.
Na nowojorskiej giełdzie COMEX majowe kontrakty terminowe na miedź spadły o 10%, podczas gdy na Londyńskiej Giełdzie Metali cena tego surowca spadła o 2%.
Ceny aluminium również spadły, osiągając najniższy poziom od prawie siedmiu miesięcy.
Obecnie na miedzi ciążą nowe czynniki, na czele z 54% cłem na chiński import do USA. Ponadto azjatycka potęga planuje środki odwetowe.
Japonia stara się o zwolnienie z ceł, podczas gdy UE grozi cło w wysokości 20%, co stanowi dwukrotność globalnego minimum na poziomie 10%.
Gwałtowny spadek cen miedzi wpłynął również na rynek akcji:
W mniejszym stopniu spadły również akcje światowych gigantów wydobywczych, takich jak BHP Group (BHP) i Rio Tinto (RIO).
Analitycy ostrzegają, że spadek cen miedzi może jeszcze potrwać, ponieważ inwestorzy nieustannie oceniają wpływ nowych środków na ten surowiec.
Jednocześnie wojna handlowa skłania wielu analityków do tego, aby zmienić swoje prognozy dotyczących wzrostu gospodarczego.
Z drugiej strony, dom handlowy Mercuria sugeruje, że do USA może zostać przekierowanych nawet 500 000 ton miedzi.
Przeniesienie miedzi do USA może przynieść korzyści lokalnym firmom zależnym od tego surowca, ale jego szerszy wpływ na rynek pozostaje niepewny.
Dyskusja (0 komentarzy)
Nikt jeszcze nie dodał komentarza. Zaloguj się i bądź pierwszy! Opublikuj swoje przemyślenia i rozpocznij dyskusję.